Szwajcarska jakość:

Swiss Standards
Strona główna → Sponsoring sportowy Farby KABE → Polski Cukier Muszynakna : BKS Aluprof

Polski Cukier Muszynakna : BKS Aluprof

W przedostatniej kolejce rundy zasadniczej ORLEN Ligi bielszczanki zagrały w Muszynie z Polskim Cukrem Muszynianką.


Polski Cukier Muszynianka - BKS Aluprof 3:1 (25:22, 25:11, 13:25, 25:19)


MVP: Sylwia Wojcieska (Polski Cukier)

Polski Cukier: Różycka, Carter, Wojcieska, Radenković, Kurnikowska, Plchotova, Maj-Erwardt (libero) oraz Ciaszkiewicz-Lach, Gierak BKS Aluprof: Horka, Lis, Beier, Trojan, Muhlsteinova, Łyszkiewicz, Wojtowicz (libero) oraz Bamber-Laskowska, Wilk, Strózik, Pelc, Piśla


W 21. kolejce spotkań ORLEN Ligi BKS Aluprof zmierzył się z Polskim Cukrem Muszynianką. W pierwszym spotkaniu obu ekip bielszczanki wygrały we własnej hali 3:2, teraz także liczyły na wygraną, która dawałaby jeszcze nadzieję na czwarte miejsce po rundzie zasadniczej.


Początek spotkania nie był dla BKS Aluprof udany, gdyż od prowadzenia 4:1 rozpoczęły muszynianki. Trener Leszek Rus poprosił o przerwę, która przyniosła skutek, bo bielszczanki wreszcie zaczęły punktować i w konsekwencji doprowadziły do remisu 8:8. Przez kilka minut mecz był wyrównany, ale tylko do czasu, gdy na zagrywce pojawiła się Ivana Plchotova. Znów Czeszka (podobnie jak na początku seta) posłała kilka trudnych piłek, z którymi sporo problemów miały bielskie zawodniczki. Polski Cukier Muszynianka prowadził już 18:13 i wydawało się, że pewnie sięgnie po pierwszego seta. Tymczasem od stanu 18:23 dzięki świetnym zagrywkom Heike Beier bielszczanki zdobyły punkt kontaktowy (22:23). Niestety ostatnie akcje należały do gospodyń. Najpierw atakowała Katie Carter, a przy piłce setowej Sylwia Wojcieska zablokowała Aleksandrę Trojan.

Drugi set rozpoczął się jeszcze gorzej od pierwszego. Znów bielskie siatkarki miały sporo problemów z zagrywką Ivany Plchotovej, przez co na pierwszej przerwie technicznej gospodynie prowadziły 8:1. Na drugiej było już 16:7! Nie pomogły zmiany i pojawienie się na boisku Sylwii Pelc i Karoliny Piśli. Bielszczanki fatalnie przyjmowały, przez co szwankowało także rozegranie i atak. Niezwykle skutecznie muszynianki grały blokiem i to właśnie głównie ten element gry spowodował, że Polski Cukier Muszynianka wygrał drugą partię 25:11.


Łatwa wygrana uśpiła gospodynie. W trzecim secie mieliśmy więc całkowitą zamianę ról. Tym razem w roli skutecznego zespołu wystąpiły bielszczanki, które wzmocniły zagrywkę i zdecydowanie lepiej radziły sobie w ataku. Fatalne błędy w przyjęciu popełniały natomiast siatkarki gospodarzy. Od początku tej partii grała Dorota Wilk, która poprawiła rozegranie. Zdecydowanie lepiej niż wcześniej w ataku radziły sobie Natalia Bamber-Laskowska i Koleta Łyszkiewicz. Na pierwszej przerwie technicznej BKS Aluprof prowadził zaledwie 8:6, ale w miarę upływu czasu przewaga bielszczanek wzrastała i na drugiej przerwie technicznej wynosiła już 8 punktów (16:8). Ostatecznie podopieczne trenera Leszka Rusa wygrały 25:13 i przedłużyły swoje nadzieje na zwycięstwo w meczu.


Czwarty set rozpoczął się od prowadzenia muszynianek, które na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:4. Bielszczanki nie dawały jednak za wygraną i doprowadziły do remisu 13:13 przy zagrywkach Kolety Łyszkiewicz. Co więcej udało im się nawet objąć prowadzenie 14:13. Niestety już na drugiej przerwie technicznej z przodu były gospodynie (16:15). W końcówce tego seta zdecydowanie lepiej radziły sobie podopieczne trenera Bogdana Serwińskiego, które często grały środkiem i wygrały 25:19. Cały mecz padł więc łupem siatkarek Polskiego Cukru Muszynianki, które w tabeli ORLEN Ligi przeskoczyły Impel Wrocław. BKS Aluprof pozostał na piątym miejscu i nie ma już szans na zajęcie wyższej pozycji na koniec rundy zasadniczej.