Szwajcarska jakość:

Swiss Standards
Strona główna → Sponsoring sportowy Farby KABE → Mistrzynie Polski jeszcze zbyt mocne...

Mistrzynie Polski jeszcze zbyt mocne...

Mistrzynie Polski jeszcze zbyt mocne...


BKS Aluprof - Chemik Police 0:3 (17:25, 18:25, 23:25)


BKS Aluprof: Horka, Lis, Muhlsteinova, Trojan, Beier, Łyszkiewicz, Wojtowicz (oraz) Strózi, Bamber-Laskowska, Wilk, Piśla, Moskwa.


Chemik: Werblińska, Bednarek-Kasza, Glinka-Mogentale, Bjelica, Mróz. Ognjenović, Zenik (libero) oraz Malagurski, Jagieło, Veljković.
 
MVP: Agnieszka Bednarek-Kasza (Chemik)
 
W meczu 5. kolejki ORLEN Ligi bielszczanki zmierzyły się z Mistrzem Polski, zdobywcą Pucharu i Superpucharu naszego kraju - Chemikiem Police.

Bielski siatkarki spotkanie z Chemikiem rozpoczęły mocno stremowane. Już na początku pierwszej partii mistrzynie Polski popisały się serią 8 punktów z rzędu i prowadziły już 9:1. Podopieczne trenera Leszka Rusa rozpoczęły pogoń, ale strat poniesionych na początku tego seta nie udało się już odrobić, choć było naprawdę blisko.

pewnym momencie BKS Aluprof przegrywał już tylko 12:14, ale kolejna seria pięciu punktów z rzędu spowodowała, że bielszczanki straciły nadzieję na wygranie tej partii. Ostatecznie zespół Giuseppe Cuccariniego wygrał 25:17 i objął prowadzenie w meczu 1:0.


Drugi set to niemal kopia tego pierwszego, z tą różnicą, że Chemik nie zdobywał już punktów tak dużymi seriami. Na początku tej odsłony bielszczanki prowadziły nawet 2:1 i było to ich pierwsze prowadzenie w tym meczu. Na pierwszej przerwie technicznej policzanki prowadziły tylko 8:6, a chwilę później ich przewaga zmalała nawet do jednego punktu. W drugiej części tej partii mistrzynie Polski odskoczyły jednak na kilka punktów (21:14) i zakończyły seta 25:18.


Trzeci set był najbardziej wyrównany. Od początku tej partii trener Leszek Rus spróbował ustawienia z Heleną Horką w roli przyjmującej, a bielszczanki nawiązały z Chemikiem zażartą walkę o każdy punkt. Na drugiej przerwie technicznej Chemik prowadził tylko 16:14, ale znów chwila nieuwagi kosztowała bielskie siatkarki stratę kilku punktów (19:15). Podopieczne trenera Leszka Rusa po raz kolejny pokazały jednak charakter i doprowadziły do remisu po 21.


Niestety świetne spotkanie rozgrywała Sanja Malagurski, która kończyła niemal każdą piłkę. Końcówka to prawdziwe show w wykonaniu serbskiej przyjmującej, która zdobył najważniejsze punkty tej partii. Chemik w końcówce wyszedł na dwupunktowe prowadzenie i mimo ambitnej walki BKS Aluprof, przyjezdne wygrały 25:23 i cały mecz 3:0.


Okazja do powrotu na zwycięską ścieżkę już w najbliższy wtorek, kiedy to bielszczanki w zaległym meczu I kolejki zagrają z Sk bank Siódemką Legionovią. Początek tego spotkania o godzinie 18:00. Już teraz serdecznie zapraszamy do kupna biletów na ten mecz.


Ruszyła bowiem sprzedaż internetowa. Link: http://biletybks.pl