Szwajcarska jakość:

Swiss Standards
Strona główna → Sponsoring sportowy Farby KABE → BKS Aluprof - PGNiG Nafta Piła

BKS Aluprof - PGNiG Nafta Piła


W ostatnim spotkaniu fazy zasadnicznej bielszczanki zmierzyły się z PGNiG Naftą Piła.


BKS Aluprof - PGNiG Nafta Piła 3:1 (25:16,25:20, 23:25, 27:25)

BKS Aluprof: Nikić, Horka, Lis, Ciaszkiewicz-Lach, Beier, Wilk, Wojtowicz (libero) oraz Szymańska, Trojan, Pelc.

PGNiG Nafta: Kajzer, Wawrzyniak, Kudakova, Paszek, Babicz, Kingsley, Kuehn-Jarek (libero) oraz Krawulska, Kuligowska, Ward, Archangielskaya, Hawryła

MVP: Helena Horka (BKS Aluprof)

To było ostatnie spotkanie fazy zasadnicznej, które decydowało o ostatecznej kolejności i rozstawieniu w fazie play-off. Dla obu drużyn spotkanie miało niebagatelną stawkę. Pilanki wciąż miały bowiem szansę na awans do play-off i uniknięcie gry o utrzymanie. Aby tak się stało zespół trenera Wiesława Popika musiał wygrać za trzy punkty (3:0 lub 3:1). Celem bielszczanek było ugranie co najmniej dwóch setów, dzięki którym wyprzedziłyby w tabeli Polski Cukier Muszyniankę Fakro Bank BPS Muszyna. To z kolei spowodowałoby, że w ćwierćfinale Mistrzostw Polski BKS Aluprof zmierzyłby się z Tauronem MKS Banimex Dąbrowa Górnicza i uniknięcie gry z Impelem Wrocław.

Pierwszy set bez historii. Bielszczanki od początku powiesiły przyjezdnym wysoko poprzeczkę. Podopieczne trenera Mirosława Zawieracza rozpoczęły od prowadzenia 2:0 i choć chwilę później było 2:2 i 3:3 to były to ostatnie remisy w pierwszym secie. BKS Aluprof szybko zyskał przewagę, której nie oddał już do końca tej partii. Na pierwszej przerwie technicznej gospodynie prowadziły 8:5. Chwilę później przewaga wzrosła do ośmiu punktów (16:8). Set zakończył się wygraną 25:16.

Na początku drugiego seta na prowadzeniu były pilanki, ale trwało to jedynie dwa ustawienia. Kolejne piłki wygrały bowiem siatkarki z Bielska-Białej i rozpoczęły swój marsz po drugiego seta. Bielszczanki prowadziły 11:3, ale chwila nieuwagi kosztowała je stratę kilku punktów (13:9). Gdy tylko podopieczne trenera Mirosława Zawieracza opanowały sytuację znów odskoczyły na kilka punktów (16:10, 19:14). W końcówce przyjezdne rzuciły wszystko na jedną kartę i udało im się zbliżyć na dystans dwóch punktów (19:21). Ostatnie piłki tej partii należały jednak do BKS Aluprof, który wygrał 25:20 i zapewnił sobie piąte miejsce na koniec fazy zasadniczej.

Osiągnięcie celu, jakim było wygranie dwóch setów najwyraźniej zdekoncentrowało bielszczanki, które w trzecim secie nie przypominały już zespołu z pierwszych dwóch setów. Pilanki Szybko objęły prowadzenie (4:1) i równie szybko je powiększyły (13:6). BKS Aluprof zbliżył się co prawda na cztery punkty (10:14), ale na drugą przerwę techniczną PGNiG Nafta schodziła prowadząc 16:10. Bielskie siatkarki od dawna przyzwyczaiły już swoich kibiców, że lubią i potrafią odrabiać straty. Tak też się stało. Podopiecznie trenera Mirosława Zawieracza systematycznie odrabiały straty (14:17, 18:20), aż wreszcie udało się doprowadzić do remisu (21:21). Od tego stanu obie drużyny zdobywały po dwa punkty (21:23, 23:23). Ostatnie dwa padły łupem drużyny gości, która wygrała trzecią partię 25:23.

Czwarty set znów rozpoczął się od prowadzenia drużyny z Piły (2:0, 6:4). Na pierwszą przerwę techniczną pilanki schodziły prowadząc 8:5, ale kolejne trzy punkty zdobyły gospodynie (8:8). Mecz się wyrównał, a żadnej z ekip przez dłuższy czas nie udało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Sztuka ta udała się wreszcie PGNiG Nafcie (17:15), ale bielszczanki szybko doprowadziły do remisu (17:17). Dobra gra bielskiej ekipy w końcówce przełożyła się na dwupunktowe prowadzenie (23:21). Chwilę później BKS Aluprof miał już dwie piłki meczowe (24:22), ale pilanki potrafiły nie tylko doprowadzić do remisu, ale także wyjść na prowadzenie (25:24). Gospodynie zachowały jednak więcej zimnej krwi w końcówce i wygrały 27:25 i cały mecz 3:1.

BKS Aluprof po fazie zasadniczej zajął więc 5. miejsce i w ćwierćfinale zagra z Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza.